TRYB JASNY/CIEMNY

Chlebek Bananowy z prażonymi migdałami i żurawiną



Na chlebek bananowy miałam ochotę już od dłuższego czasu i szczerze mówiąc liczyłam na to, że przyjdzie dzień kiedy upieczenie tego pysznego ciacha stanie się koniecznością. Oczywiście chodzi mi o przejrzałe banany, które są bazą dla tego przepisu. Muszą być bardzo miękkie, z ciemniejącą skórką, wyjątkowo słodkie i aromatyczne. Chlebek bananowy/ Banana Bread jest fantastyczny pod wieloma różnymi względami. Po pierwsze nie jest bardzo słodki. Nie zalicza się do tych wypieków po których zaczynamy nerwowo myśleć o upijających spodniach. Po drugie, jest idealną pozycją dla wszystkich, chętnych do improwizacji. Nie musimy się ściśle trzymać przepisu, możemy regulować jego skład w zależności od preferencji czy zawartości lodówki. Po trzecie, proces tworzenia go, od pierwszej chwili jest niezwykle przyjemny i prosty, a zapach wypełniający dom w trakcie pieczenia nie ma sobie równych.

Zgodnie z moją naturą, a nie lubię monotonii ani przewidywalności, dzisiejszy chlebek bananowy urozmaiciłam o prażone orzechy, żurawinę i skórkę pomarańczową. Uwierzcie, jest jescze lepszy niż zwykle!


Chlebek Bananowy/ Banana Bread

- 80 g roztopionego masła + masło do wysmarowania formy
- 50 ml oleju
- 250 g mąki
- 1 szklanka prażonych migdałów + garść mieszanych orzechów w całości
- 200 g cukru
- 150 g jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka sody 
- 1 łyżeczka cynamonu
- 0,5 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatałowej
- 2 duże jajka
- łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 3 dojrzałe banany
- garść żurawiny
- skórka z połowy pomarańczy



Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Średnią keksówkę natłuścić dokładnie masłem. W dużej misce połączyć mokre składniki: masło, olej, jogurt, jajka, ekstrakt waniliowy, skórkę pomarańczową i rozgniecione banany. W osobnym naczyniu połączyć pozostałe suche składniki. Przelać masę bananowo- jajeczną do miski z suchymi składnikami i delikatnie wymieszać. Masa nie będzie całkiem gładka, jednak ważne by ją starannie ujednolicić. Przelać do natłuszczonej formy i piec około godzinę. Istotnym jest, aby po upływie czasu sprawdzić patyczkiem czy ciasto się dopiekło w środku. Jeśli patyczek nie jest całkiem suchy, trzeba chlebek dopiec jeszcze kilka minut. Po upieczeniu pozostawiamy go do ostygnięcia w piekarniku i walczymy ze sobą żeby nie skubać. Jak ostygnie, powinien łatwo wyjść z formy.  Idealnie pasuje do niego szklanka zimnego mleka.
Smacznego! 



Komentarze

Polecane posty

instagram @paulina_gruszecka

Copyright © Jazzowe Smaki