TRYB JASNY/CIEMNY

Włoska Caponata czyli bakłażan słodko kwaśny

Bardzo lubię gotować włoskie dania bo ich przygotowanie zawsze wymaga pewnej dozy fantazji, wariactwa, improwizacji. Nie sądzę, aby którykolwiek włoch ściśle trzymał się przepisów. Chyba, że mówimy o wypiekach, to już inna bajka. Ale gotowanie..wymaga serca, trochę własnej energii. Dlatego też bardzo często potrawy smakują inaczej w zależności od kucharza. Nawet jeśli korzystamy z tego samego przepisu, z tych samych książek kucharskich, mamy tych samych nauczycieli - nasza energia jest inna, i każdy jest wyjątkowy na swój sposób. To jest naprawdę super, bo dzięki temu świat jest jest niezwykły i nie wieje nudą. A jedzenie..Bajka! Wracając do włoskiej kuchni, bardzo ją lubię, bo szanuje warzywa. Wystawia je na piedestał talerzy. Jest pełna barw, smaków, zapachów. Niezwykle energetyczna i wibrująca. Poza tym jest prosta. Wystarczy poznać kilka zasadniczych wyznaczników i do dzieła. Sukces gwarantowany!









Włoska Caponata czyli bakłażan słodko kwaśny:   

- 1 duży bakłażan 
- 1 cebula
- 6 lasek selera naciowego
- 400 gram pomidorów krojonych
- 1 duża łyżka przecieru pomidorowego
- 3  łyżki cukru
- 3 łyżki octu winnego
- pieprz
- sól
- natka pietruszki
- mięta
- 2 garści orzechów włoskich
- oliwa z oliwek
- 3 duże łyżki oliwek
- 2 łyżki kaparów

Bakłażana pokroić w kostkę, posypać solą i odstawić na 30 minut. Po tym czasie bakłażana dokładnie odcisnąć i osuszyć papierem kuchennym. Seler naciowy pokroić w kostkę i podsmażyć na złoto na oliwie. Zdjąć z patelnie. Usmażyć bakłażana również na złoto,dołożyć do selera. Następnie na patelnię wrzucić pokrojoną w kostkę cebulkę. Przesmażamy do miękkości i aż uzyska złoty kolor, po czym dodajemy do niej pomidory i przecier. Dusimy kilka minut do zredukowania płynu. Dodajemy ocet i cukier, sól i pieprz do smaku. Wrzucamy selera i bakłażana. Pozwalamy by całość dusiła się powoli na niewielkim ogniu i w tym czasie siekamy drobno dużą ilość natki pietruszki i mięty. Próbujemy Caponatę, jeśli potrzeba dodajemy pieprzu bądź soli. Ważne by danie było dość ostre. Pod koniec dodajemy natkę pietruszki i mieszamy.  Przed podaniem posypujemy posiekaną miętą i przyrumienionymi, posiekanymi orzechami.

Pyszna na ciepło i zimno!!

Smacznego!


Komentarze

Polecane posty

instagram @paulina_gruszecka

Copyright © Jazzowe Smaki